Koteczka1988
Koteczka1988.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
O mnie
Koteczka1988
Łódź
Słówko o mnie
Zwariowana niebieskooka brunetka=) Kochająca muzykę... taniec... zwierzęta i dobrą kuchnie=)
Zobacz mój profil
Notki
2006-11-03
Elo=) Ja siedzę obecnie w domciu bo troszeczke się rozchorowałam... Tak wogóle to dzięki za komenty=* Ni cóż jak się siedzi w domu to się człowiek nudzi... a ja wprost przeciwnie, wreszcie znalazłam trochę czasu żeby pogadać sobie z moją mamusią=) tym bardziej że ojciec pracuje od rana to mamy trochę czasu na ploty... A co do mojego spotkania z dawno nie widzianym kolegom(Kamilem) no to jesteśmy umówieni na najbliższy weekend, czuję że się będę dobbrze bawiła;) tym bardziej że idziemy do miejsca gdzie pracuje znajomy tego buraka(Tomka) co stwierdził że przecież nic mi nie obiecywał i lepiej pozostańmy na etapie kolego koleżanka... więc chcąc nie chcąc wszystko bedzie wiedział z kim bbyłam i co robiłam =) Tylko niech nikt sobie nie myśli że chce się zabawić Kamilem i go wykorzystać do zemsty... Nie, ja go naprawde lubię i świetnie bawiłam się z nim w sylwestra i może coś więcej między nami zaiskrzy=) Fajnie mi się z nim tańczyła... A muszę przyznać że mam fioła na punkcie tańca i gdy tylko mogę wychodze potańczyć. W miejscu gdzie przeważnie się bawie leci różna muzyka- właśnie tam zakochałam się w muzyce lat 90' może to śmiesznie brzmi ale uwielbiam słuchać tych kultowych staroci tak jak "What is love", "Be my lover", "Rhythm of the night"... Więc jeśli Kamil mnie nie wyśmieje i pokaże że potrafi się przy tym bawić tak jak ja, to kto wiem co będzie... =)                      KOTECZKA
2006-10-31
No dobra to mój pierwszy blodżeg  =) Dużo osób przed skończeniem osiemnastu late marzy by już być pełnoletnim... myśli że to coś zmieni w ich życiu... Sorki no ale musze was rozczarować! Otóż wyobraźcie sobie że wasi rodzice bedą was traktować tak samo tyle tylko że wchodząc do pubu możecie legalnie kupuić piwo, no i możecie wreszcie głosować... Sama myślałam że dowodzik zmieni coś w moim życiu, niestety przeliczyłam się... miałam nadzieje że zacznę żyć tak jak chcę, no ale życie było by wtedy za piękne=( do tej pory mam w domu godzine policyjną i musze zwierzać się do kąd i z kim idę a za spóźnienie dostaję kazanko=) Dobra ale nie dlatego założyłąm wirtualny pamiętnik, otóż chciałam podzielić się z wami moimi problemami być może ktoś z was ma podobne problemy więc może kogoś podtrzymam na duchu. W domu chyba tak jak każdy mam trochę spięc, szkoła... no cóż jest tak sobie jakoś do przodu=), ale największym problemem w moim życiu to faceci... moje związki to jedno wielkie pasmo klęsk=/ Jakiś rok temu spotkałam chłopaka z którym było idealnie ale po pewnym czasie przestało przypominać arkadię... no i mnie rzucił. Pamiętam ile cierpiałam... dobre pół roku... przeszło mi w wakacje ale jak wiadomo wtedy to przeważnie są same krótkie przygody=) Dobra ostatnio poznałam fajnego chłopaka ma 22 latka, było całkiem fajnie, parę spotkań i namiętnych pocałunków. Nic mi nie obiecywał mimo to sie zakochałam=( to mój najwiekszy błąd... Po pewnym czasie powiedział że lepiej bedzie jak pozostaniemy tylko na etapie kolego koleżanka i co mi pozostało??? Ból i łzy!!! Najzabawniejsze jest to że spotykam go na każdej imprezie bo tam gdzie bywamy z kumpelą pracuje jego znajomy i on tam często bywa!!!Wiem jedno bardzo mi na nim zależy=( choć chciała bym się na nim odegrać... Ostatnio odezwał się do mnie niewidziany kolega(całkiem niezły towarek;) ) no i dawno temu po jednej romantycznej randce obiecałam mu jeszcze jakieś spotkanie. Niestety z mojej decyzji do niego nie doszło... teraz dostałąm od niego propozycję spotkania... Zastanawiam sie czy sie z nim nie spotkać i go nie zabrać na imprezę i utrzeć nosa mojej platonicznej miłości... Sama nie wiem co mam zrobić... Może ktoś by mi doradził??? Wiem nie potrafie pisać pamiętnika więc po przeczytaniu tego pewnie sami się pogubiliście=) POZDRO   KOTECZKA
Zobacz serwisy INTERIA.PL